Artykuł nr 18/ Niedokwasota żołądka. A co, jeśli kwasu jest za mało?
Twoje ciało bez tajemnic
Artykuł nr 18. Niedokwasota żołądka. A co, jeśli kwasu jest za mało?
Kiedy pojawia się zgaga, odbijanie, pieczenie albo ciężkość po jedzeniu, najczęściej myślimy:
„Mam za dużo kwasu w żołądku”.
A co, jeśli jest dokładnie odwrotnie?
Co, jeśli kwasu jest za mało?
To właśnie niedokwasota żołądka. Temat, o którym mówi się zdecydowanie rzadziej niż o nadkwasocie, chociaż może wpływać nie tylko na samo trawienie, ale również na to, jak organizm wykorzystuje składniki dostarczane z pożywieniem.
Bo kwas solny nie jest naszym wrogiem.
Żołądek produkuje go z bardzo konkretnego powodu.
Po co nam kwas solny?
Kiedy jedzenie trafia do żołądka, zaczyna się kolejny ważny etap trawienia.
Kwas solny tworzy kwaśne środowisko potrzebne między innymi do prawidłowego działania pepsyny, czyli enzymu uczestniczącego w trawieniu białek.
Ma również znaczenie dla uwalniania niektórych składników odżywczych z pokarmu i przygotowania ich do dalszego wykorzystania przez organizm.
Ale to nie wszystko.
Kwaśne środowisko żołądka jest także jedną z naszych naturalnych barier ochronnych. Pomaga ograniczać przeżycie wielu drobnoustrojów, które każdego dnia połykamy razem z jedzeniem.
Kwas solny nie znalazł się więc w żołądku przez przypadek.
Jest tam potrzebny.
Czym właściwie jest niedokwasota?
Niedokwasota, nazywana również hipochlorhydrią, oznacza zbyt małą kwaśność treści żołądkowej.
Jeżeli kwasu jest za mało, pierwszy etap trawienia może nie przebiegać tak sprawnie, jak powinien.
Szczególnie może być to odczuwalne po posiłkach zawierających więcej białka.
Jedzenie może dłużej zalegać, pojawia się uczucie pełności, ciężkości, odbijanie czy wzdęcia.
A przecież żołądek jest dopiero początkiem drogi.
Dalej czekają dwunastnica, trzustka, wątroba, pęcherzyk żółciowy i jelita.
Jeżeli jeden element tej układanki nie pracuje najlepiej, kolejne również mogą mieć więcej pracy.
Organizm to nie szuflada z oddzielnymi przegródkami. Wszystko jest ze sobą połączone.
Jakie sygnały mogą towarzyszyć niedokwasocie?
Mogą pojawić się między innymi:
uczucie ciężkości po posiłku,
szybkie uczucie pełności,
odbijanie,
wzdęcia,
zgaga lub pieczenie,
nudności,
dyskomfort w górnej części brzucha,
uczucie zalegania pokarmu,
gorsze samopoczucie po posiłkach bogatych w białko.
I właśnie tutaj robi się ciekawie.
Bo zgagę czy pieczenie zwykle automatycznie kojarzymy z nadmiarem kwasu.
Tymczasem same objawy nie mówią nam jeszcze, czy kwasu jest za dużo, czy za mało.
Dlatego warto patrzeć szerzej.
Niedokwasota a składniki odżywcze
Jeżeli niedokwasota utrzymuje się przez dłuższy czas, problem może wykraczać poza sam dyskomfort po jedzeniu.
Kwaśne środowisko żołądka jest ważne między innymi dla prawidłowego wykorzystania witaminy B12 i żelaza oraz przygotowania niektórych minerałów do dalszego wchłaniania.
Możemy więc jeść wartościowe produkty, ale równie ważne jest to, co nasz organizm potrafi później z nimi zrobić.
I właśnie dlatego w naturopatii tak często patrzymy nie tylko na to, co znajduje się na talerzu, ale również na jakość trawienia.
Bo samo zjedzenie czegoś wartościowego to dopiero połowa historii.
Skąd może brać się niedokwasota?
Przyczyn może być wiele.
Znaczenie może mieć wiek, stan błony śluzowej żołądka, obecność Helicobacter pylori, procesy autoimmunologiczne dotyczące żołądka czy długotrwałe stosowanie leków ograniczających wydzielanie kwasu żołądkowego.
Ale jest jeszcze jedna rzecz, o której często zapominamy.
Sposób, w jaki jemy.
Jedzenie w biegu.
Stres.
Niedokładne gryzienie.
Telefon w jednej ręce, widelec w drugiej, a myślami jesteśmy już przy następnej rzeczy do zrobienia.
Trawienie zaczyna się wcześniej, niż nam się wydaje.
Już widok, zapach i smak jedzenia uruchamiają procesy przygotowujące przewód pokarmowy do pracy.
Dlatego spokojne jedzenie i dokładne przeżuwanie nie są żadną staromodną fanaberią.
Nasz żołądek naprawdę to lubi.
Stres też siada przy stole
Nie bez powodu mówimy:
„Ścisnęło mnie w żołądku”.
„Mam motyle w brzuchu”.
„Ze stresu nie mogę nic zjeść”.
Układ nerwowy i pokarmowy nieustannie się ze sobą komunikują.
Przewlekłe napięcie może wpływać na apetyt, ruchy przewodu pokarmowego i przebieg trawienia.
Czasami więc pierwszym krokiem do lepszego trawienia nie jest kolejny preparat.
Czasami trzeba po prostu usiąść.
Odłożyć telefon.
I spokojnie zjeść obiad.
Niby niewiele, a dla naszego układu pokarmowego całkiem sporo.
Domowy test z sodą oczyszczoną.
W naturopatii znany jest prosty test z sodą oczyszczoną, który może dać orientacyjną wskazówkę dotyczącą kwaśności żołądka.
Najlepiej wykonać go rano, zaraz po przebudzeniu, na czczo, zanim coś zjemy lub wypijemy.
Potrzebujesz;
¼ łyżeczki sody oczyszczonej
około ½ szklanki, czyli 120 ml letniej wody
stopera.
Jak wykonać test?
Rozpuść ¼ łyżeczki sody oczyszczonej w około 120 ml letniej wody.
Wypij przygotowany roztwór i od razu włącz stoper.
Obserwuj, po jakim czasie pojawi się pierwsze wyraźne odbicie.
Dlaczego w ogóle czekamy na odbicie?
Soda oczyszczona reaguje z kwasem solnym znajdującym się w żołądku. Podczas tej reakcji powstaje dwutlenek węgla, który może spowodować odbicie.
Jak orientacyjnie odczytać wynik?
Poniżej około 30 sekund
Odbicie pojawia się bardzo szybko. W naturopatycznych interpretacjach tak szybka reakcja bywa łączona z większą kwaśnością.
Około 30 sekund do 2 minut
Najczęściej traktuje się to jako prawidłową reakcję.
Około 2 do 5 minut
Może być wskazówką obniżonej kwaśności żołądka.
Ponad 5 minut lub brak odbicia
Może sugerować niedokwasotę.
Najlepiej wykonać test przez 3 do 5 kolejnych poranków, zawsze w podobnych warunkach, i zapisać wyniki.
Pojedynczy wynik niewiele nam mówi. Jeżeli natomiast podobny czas powtarza się przez kilka dni i jednocześnie występują charakterystyczne dolegliwości, mamy kolejną wskazówkę, której warto się przyjrzeć.
Test z sodą jest jednak testem domowym i orientacyjnym. Nie zastępuje rozpoznania przyczyny dolegliwości.
Jak naturalnie wspierać żołądek?
Zacznijmy od podstaw.
Jedz spokojnie.
Dokładnie przeżuwaj.
Nie przejadaj się.
Nie zalewaj posiłku dużą ilością płynu.
Zadbaj o jakość jedzenia.
Spróbuj nie siadać do posiłku w największym stresie.
W naturopatii wykorzystuje się również gorzkie zioła i rośliny tradycyjnie stosowane do wspierania trawienia i wydzielania soków trawiennych.
Zawsze jednak warto patrzeć indywidualnie.
To, co służy jednej osobie, nie musi służyć drugiej. Szczególnie jeśli występują choroby żołądka, wrzody, silny refluks albo przyjmowane są leki.
Naturalnie nie znaczy przecież: wszystko dla wszystkich.
Podsumowanie.
Kwas solny nie jest wrogiem naszego żołądka.
Jest mu potrzebny.
Pomaga trawić białka, uczestniczy w wykorzystaniu składników odżywczych i stanowi część naturalnej ochrony przewodu pokarmowego.
Dlatego gdy pojawia się zgaga, odbijanie, wzdęcia czy ciężkość po posiłku, nie zawsze warto od razu zakładać, że kwasu jest za dużo.
Czasami warto zadać sobie zupełnie inne pytanie:
„A może jest go za mało?”
I na tym jeszcze nie kończymy naszej podróży po układzie trawiennym.
Bo kiedy żołądek wykona swoją część pracy, pokarm rusza dalej.
Do dwunastnicy.
Niewielkiego fragmentu przewodu pokarmowego, w którym spotykają się treść pokarmowa z żołądka, żółć i enzymy trzustkowe.
Mała, niepozorna, a naprawdę sporo ma na głowie.
O niej porozmawiamy w artykule nr 19.
Nazywam się Renata Głodzińska.
Pracuję z biorezonansem, energią i holistycznym podejściem do zdrowia.
Wierzę, że nasze ciało nie działa przeciwko nam. Ono nieustannie próbuje się z nami komunikować. Czasem wystarczy zatrzymać się na chwilę i nauczyć się słuchać jego sygnałów.
Jeśli czujesz, że mogę Ci pomóc, jestem tutaj dla Ciebie.
Renata Głodzińska
Biorezonans Life
07411 534 605




Comments