Artykuł 8: Dlaczego jesz, choć nie jesteś głodna? Emocje, hormony i nawyki
- rglodzinska
- Mar 19
- 2 min read
Co było wcześniej?
W poprzednich artykułach mówiłam Ci o tym, czym jest okno żywieniowe, jak działa, jakie błędy popełniamy i jak to wszystko ułożyć, żeby miało sens.
A dziś trochę głębiej.
Bo prawda jest taka, i mówię to też do siebie…
My bardzo często nie jemy dlatego, że jesteśmy głodni.
Tylko dlatego, że coś czujemy.
Zatrzymaj się na chwilę i odpowiedz sobie szczerze.
Kiedy ostatnio byłaś naprawdę głodna?
Nie „zjadłabym coś”, nie „mam ochotę na coś słodkiego”, tylko tak serio.
Brzuch pusty, lekki spadek energii, ciało mówi: hej, przydałoby się coś zjeść.
Bo to jest głód.
A „coś bym przekąsiła” to już zupełnie inna historia.
I nie jest to tylko moja obserwacja.
Jak pisze dr Ewa Dąbrowska:„Człowiek bardzo często je nie z głodu, ale z przyzwyczajenia, napięcia lub emocji.”
I to zdanie, jak się nad nim zatrzymasz, naprawdę dużo tłumaczy.
I teraz hit.
Czasem mylimy głód z… wszystkim innym.
Z nudą
Ze stresem
Ze zmęczeniem
Z tym, że coś nas uwiera w środku, ale nie do końca wiemy co.
I nagle okazuje się, że kanapka, czekolada albo „tylko coś małego” robi się odpowiedzią na wszystko.
Brzmi znajomo?
Głód fizyczny jest spokojny.
Przychodzi powoli. Możesz chwilę poczekać. Zjesz cokolwiek i będzie ok.
Głód emocjonalny jest jak dziecko w sklepie z zabawkami.
Chcę to. Teraz. Najlepiej coś słodkiego.
I jak już zjesz, to jest ulga… na chwilę.
A potem często pojawia się myśl „po co ja to zjadłam”.
I żeby było ciekawiej, to nie jest tylko „w głowie”.
Tu wchodzą hormony.
Insulina robi swoje i nagle masz ochotę na coś słodkiego
Kortyzol przy stresie podpowiada „daj coś dobrego, należy Ci się”
A grelina, czyli hormon głodu, uczy się Twoich godzin jedzenia.
Jak jesz często, to on mówi „ok, to jemy często”.
I potem ciało się domaga, nawet jeśli realnie nie potrzebuje jedzenia
Z kolei dr Marek Bardadyn zwraca uwagę, że:
„Organizm uczy się rytmu jedzenia i zaczyna się go domagać, nawet jeśli realnie nie potrzebuje energii.”
Czyli trochę sami uczymy ciało, kiedy ma być głodne.
I tu właśnie pojawia się okno żywieniowe.
I ono nie jest tylko od tego, żeby „nie jeść przez X godzin”.
Ono pokazuje Ci prawdę.
Bo nagle przestajesz podjadać co chwilę i zaczynasz widzieć:
czy to jest głód czy to jest emocja czy to jest nawyk.
I to jest moment, w którym zaczyna się prawdziwa zmiana.
Ja zawsze mówię jedno proste pytanie.
Zanim coś zjesz, zatrzymaj się na sekundę i zapytaj:
czy ja jestem głodna, czy ja coś czuję?
I to pytanie naprawdę potrafi zatrzymać cały automat.
Podsumowanie
Jedzenie to nie tylko jedzenie.
To emocje, schematy, hormony i nasze codzienne historie.
I kiedy zaczynasz to widzieć, to przestajesz walczyć ze sobą.
Zaczynasz siebie rozumieć.
A to robi ogromną różnicę.
Inspiracje i literatura
„Ciało i ducha ratować żywieniem” – dr Ewa Dąbrowska
„Kod metaboliczny” – dr Marek Bardadyn
Publikacje i materiały z zakresu dietetyki holistycznej i naturopatii.
Na koniec ode mnie
Czasem to nie jedzenie jest problemem.
Czasem po prostu próbujemy zagłuszyć coś, co chce być zauważone.
A ciało… ono naprawdę wie, co robi.
Tylko trzeba mu czasem przestać przeszkadzać.
Nazywam się Renata Głodzińska — pracuję z biorezonansem, energią i holistycznym podejściem do zdrowia. Jeśli czujesz, że mogę Ci pomóc, jestem tu dla Ciebie.
📞 07411 534 605





Comments